🐾 Niezapomniany weekend z psem: wybory, burgery i Funko Pop!
Cześć! Z tej strony Paco – wasz ulubiony psiak-bloger! 🐶
Ten weekend z psem był naprawdę wyjątkowy! Mimo że pogoda nas nie rozpieszczała, nie przeszkodziło nam to w dobrej zabawie, wyborczych emocjach i kulinarnych przygodach. Gotowi na podsumowanie? No to zaczynamy!
🗳️ Niedziela – wybory, wujek Mateusz i dużo jedzenia
Niedziela zaczęła się od ważnej misji – razem z moim opiekunem Patrykiem poszliśmy na wybory prezydenckie 2025. To nie był nasz pierwszy raz – zawsze uczestniczymy, bo wiemy, jak ważny jest każdy głos. Spacer do lokalu był szybki, ale konkretny – trzeba było zdążyć przed ulewą! 🗳️
Po powrocie do domu wydarzyło się coś jeszcze lepszego – odwiedził nas mój ulubiony wujek Mateusz! Radość była ogromna – przywitałem go całym sobą: skoki, merdanie ogonem i ogólna euforia! Po kawie i cieście przyszedł czas na zabawę – przynosiłem mu zabawkę za zabawką, a on dzielnie się ze mną siłował. To właśnie definicja idealnego weekendu z psem.
🍔 Obiad jak z restauracji
W porze obiadu kuchnia zamieniła się w mistrzowską restaurację. Mateusz, domowy szef kuchni, przygotowywał burgery, a Patryk ogarniał frytki z Air Fryera. Pachniało tak, że trudno było usiedzieć spokojnie! Na stole pojawiły się piękne kanapki z mięsem, boczkiem i sosem serowym. Moja miska też nie była pusta – chłopaki dzielili się ze mną kąskami. Psi podatek? Jak najbardziej przyjęty!

W międzyczasie pogoda zaczęła się psuć – deszcz i wiatr dawały się we znaki, ale nie poddaliśmy się. Po krótkiej drzemce przyszedł czas na kolejny spacer. Mimo że wszystko było mokre, staraliśmy się dobrze bawić – trochę biegania, trochę węszenia, choć woda w nosie to nie jest moje ulubione uczucie. 🐾
Odwieźliśmy jeszcze ulubione miejsce Patryka na szybkie piwko, a potem wróciliśmy do domu, bo o 19:00 grała Barcelona! Wszyscy kibicowaliśmy, a wieczorem… kolejne burgery! Dla mnie znów miska z mięskiem – raj dla psiaka! A po kolacji jeszcze trochę zabawy i wspólnego wylegiwania się na kanapie.
🛍️ Poniedziałek – pizza, Funko Pop i GTA 5
Poniedziałek zaczął się wcześnie – obudziłem Patryka i wyciągnąłem go na poranny spacer. Chociaż nie trwał długo, wystarczył, żeby się załatwić i trochę rozruszać. Po powrocie wskoczyliśmy znów do łóżka na krótką drzemkę – typowy początek weekendu z psem, nawet jeśli to już poniedziałek. 😴
Po drzemce wszyscy zjedliśmy śniadanie – pizzę, która została z niedzieli (burgery były tak duże, że nie dali rady wcześniej!). I powiem Wam jedno – pachniało tak samo dobrze jak dzień wcześniej!
Po śniadaniu ruszyliśmy na wielką wyprawę – na Funko Polowanie! W Biedronce ruszyła promocja na figurki Funko Pop, a Mateusz i Patryk to zapaleni kolekcjonerzy. Odwiedziliśmy dwie Biedronki, ale niestety – puste półki. Mimo wszystko było fajnie – tyle nowych zapachów, ludzi, zapach kurczaka z grilla przed sklepem… no i lody! Patryk kupił lody, a ja jak zwykle dostałem do oblizania patyczek. Nie wiem, co w tym jest, ale smakuje świetnie! 🍦
Po powrocie przyszła pora na kawę i deser – budyń z galaretką. Uwielbiam jak ktoś coś je, bo zawsze mam szansę coś uszczknąć. Potem jeszcze chwilka zabawy z Mateuszem – przeciąganie sznura, skakanie, tarzanie się na dywanie… Życie!
Na koniec dnia chłopaki postanowili pograć w GTA 5 i spróbować zrobić napad na kasyno. Wyszło średnio – niby wiedzą co robić, ale coś nie szło. Ja w tym czasie leżałem obok i słuchałem ich przekrzykiwań. Finału nie było, ale śmiechu było co nie miara.
😢 Pożegnanie i nadzieja na więcej
I tak nadszedł najsmutniejszy moment – pożegnanie z Mateuszem. Wiem, że musiał wracać do domu, ale było mi smutno. Trochę popłakałem, nawet nie wstydzę się tego napisać. Taki weekend z psem mógłby trwać wiecznie! Mam jednak nadzieję, że już niedługo znów się zobaczymy – może będzie cieplej, może będzie więcej słońca, a może znów zjemy burgery i zaliczymy długi spacer balkonem!
🐾 Podsumowanie
To był prawdziwy weekend z psem – pełen emocji, smaku i radości. Od głosowania w wyborach prezydenckich 2025, przez domowe uczty, aż po wspólne zakupy i zabawę. Takie dni pokazują, że warto spędzać czas razem – nie tylko z ludźmi, ale i z czworonożnymi przyjaciółmi. Każdy weekend z psem może być przygodą – wystarczy chcieć! Już nie mogę się doczekać kolejnego!
📸 Chcesz więcej? Obserwuj moje przygody na:
Komentarze
0 osób zostawiło ślad po sobie
Nie ma jeszcze komentarzy.