Spacer z psem w upale – dlaczego dzisiejsza niedziela w Bielsku-Białej była rekordowa, choć bez kilometrów? 🐶☀️
No i mamy niedzielę.
A niedziela w naszym domowym słowniku od zawsze oznacza jedno: rekordowe dystanse.
Kto czyta bloga regularnie, ten doskonale wie, że w ten jeden dzień tygodnia zazwyczaj nie bierzemy jeńców.
Kilometry lecą same, a ja biegam jak nakręcony od krzaka do krzaka 🐾
Wielokrotnie pisaliśmy już o naszych długich, weekendowych wyprawach i zdeptanych butach Patryka.
Pamiętacie nasz legendarny spacer z psem na dystansie 15 km?
Albo tę sytuację, gdy dopadła nas deszczowa niedziela z psem, a my i tak zrobiliśmy swoje?
No właśnie 😎
Na koncie mamy też rekordowy spacer Paco w Bielsku-Białej, o którym długo krążyły opowieści na osiedlu.
Dzisiejsza niedziela też okazała się absolutnie rekordowa.
Ale niestety pod zupełnie innym względem… 🥵
Mowa o rekordzie temperaturowym, który od samego rana ścinał z nóg.
Prognozy pogody na dziś były bezwzględne.
Termometry w cieniu miały wskazać ponad 35 stopni Celsjusza!
Już wczesnym rankiem, kiedy większość normalnych ludzi przewracała się na drugi bok, na naszym termometrze było widać, że czeka nas prawdziwy, afrykański skwar.
Po godzinie 5 rano słońce ledwo wstało, a w cieniu odnotowaliśmy już ponad 25 stopni.
W słońcu? Licznik oszalał i pokazał grubo ponad 40 stopni!
Oficjalne ostrzeżenia meteo dla naszego regionu można zresztą śledzić na stronie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej IMGW, który zapowiadał te anomalie.
Wiedziałem, że tradycyjny, popołudniowy spacer z psem w upale po prostu nie wchodzi w grę, jeśli chcę zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo 🐾
Zamiast kilometrów – poranna dyscyplina ⏰🐾

W związku z tym dzisiaj żadnego kilometrowego rekordu nie było i być nie mogło.
Zamiast dłuższego spania i leniwego poranka, mieliśmy twardą dyscyplinę.
Pobudka równo po godzinie 5 rano!
Szybkie przemycie oczu, zimna woda do butelki z dozownikiem i natychmiastowe wyjście na zewnątrz.
Patryk wiedział, że musimy się streszczać.
To nie był czas na 3-4 godziny włóczęgi po beskidzkich szlakach.
Zaplanował szybkie wyjście – taka godzinka z hakiem i natychmiastowy powrót do chłodnego mieszkania.
Bo mimo tak wczesnej pory, żar lał się z nieba strumieniami, a powietrze stało w miejscu.
Nasz poranny spacer z psem w upale trwał dokładnie godzinę i 14 minut.
W trakcie tej rundki zrobiłem około 4 kilometrów.
Dla młodego i energicznego czworonoga każda okazja jest dobra, żeby intensywnie węszyć.
Więc poranek spędziliśmy na dokładnym sprawdzaniu osiedlowych wiadomości 🕵️♂️🐶
Ponieważ musieliśmy trzymać się bezpiecznych, zacienionych tras, był to po prostu krótszy obchód po osiedlu Karpackim.
Nie było żadnych ekstra atrakcji w postaci szaleństw na zielonej trawie czy wizyty na profesjonalnym obiekcie dla czworonogów.
A szkoda…
Gdyby tylko miasto Bielsko-Biała zaakceptowało nasz projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego na rok 2026, to kto wie?
Może nasza okolica byłaby lepiej przygotowana i każdy spacer z psem w upale dawałby szansę na schronienie się w bezpiecznych warunkach.
Więcej o tej całej batalii z urzędnikami możecie poczytać w moich osobnych tekstach.
Jeśli ciekawi Was, dlaczego urzędnicy rzucali nam kłody pod nogi, koniecznie sprawdźcie wpis psi wybieg na osiedlu Karpackim – dlaczego nie powstał.
Całą naszą pierwotną wizję i plany opisaliśmy natomiast w artykule psi wybieg na osiedlu Karpackim.
Pewnie gdyby ten upragniony wybieg dla psiaków trafił ostatecznie pod ogólnodostępne głosowanie mieszkańców, to by jednak powstał.
Bo psiarzy na osiedlu jest mnóstwo!
Nawet możemy wam dokładnie pokazać palcem miejsce, gdzie chcieliśmy, żeby stał.

Niestety, Miasto z Panem Prezydentem na czele nie jest zbyt chętne na nowoczesne inwestycje dla czworonogów.
A prezes Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej to już w ogóle nie chce nawet słyszeć o takich inicjatywach.
Uważam to za ogromną stratę.
Nowoczesna infrastruktura sprawiłaby, że letni spacer z psem w upale byłby dla lokalnych psiaków znacznie mniejszym obciążeniem.
Spotkanie z Balu i ucieczka do lasku 🌳🐶
Przez ten potworny skwar na trasie nie było też naszych standardowych, weekendowych atrakcji.
Odpuściliśmy tradycyjny postój na stacji benzynowej.
Nie było kupowania hot-doga ani chrupiącej zapiekanki, bo w tak rozgrzanym powietrzu nikomu nie chciało się jeść ciężkich rzeczy 🌭❌
Spokojne węszenie, szybkie siku i kupa – to był nasz główny, czysto zadaniowy cel na ten niedzielny poranek.
Na szczęście, mimo bardzo wczesnej pory, spotkałem na trawniku swojego ulubionego kumpla z sąsiedztwa.
To labrador Balu, który spacerował ze swoją właścicielką Anią!
Szybkie, radosne przywitanie, wymiana merdnięć ogonem i leciałem dalej przed siebie.
Bo długa zabawa i gwałtowny spacer z psem w upale to prosty przepis na przegrzanie organizmu.
Co ciekawe, przeżyliśmy lekki szok.
Kilkadziesiąt minut później na drugim końcu osiedla zaliczyliśmy ponowne spotkanie z Balu! 😂
Ich właściciele najwyraźniej mieli dokładnie ten sam plan na afrykański skwar.
Wyjść, załatwić co trzeba i szybko uciekać do domu.
Doskonale wiedziałem, że zaraz po tym spotkaniu czeka nas wejście do naszego małego, ulubionego lasku.
Po drodze znowu mijaliśmy teren, gdzie miało powstać moje niespełnione marzenie o psim wybiegu na osiedlu Karpackim.
Aż serce się kraje na myśl, że ta inwestycja nie doszła do skutku przez urzędniczy opór.
Po wejściu między drzewa w końcu można było odczuć chociaż odrobinę upragnionego chłodu.
Bez niego żaden spacer z psem w upale nie powinien się odbywać! 🌲💚
Bo tak, to był bardzo wczesny poranek, ale temperatura rosła w oczach i była wręcz niemiłosierna.
W szczególności dla takiego puchatego, długowłosego psa jak ja, który nosi na sobie potężne, grube futro.
Niby od czasu do czasu zrywał się wiaterek, nawet dość mocny.
Ale był tak potwornie gorący, że przypominał podmuch z otwartego piekarnika i nie dawał żadnej realnej ochłody.
Na samym finiszu drogi do domu spotkałem jeszcze dwie osiedlowe koleżanki.
I wiecie co?
Jednak zaliczyliśmy jeden krótki, niespodziewany przystanek! 😲
Zatrzymaliśmy się pod nowym chlebomatem/ciastomatem, który stoi niedaleko nas.
Pomyślałem sobie, że to świetny punkt i chyba dodamy go na naszą stałą mapę.
I właśnie w takich momentach pojawia się problem.
Bo niby chcesz gdzieś iść z psem… ale tak naprawdę nie wiesz gdzie.
I dlatego powstała mapa miejsc przyjaznych psom.
Taka, w której masz wszystko w jednym miejscu. Bez szukania. Bez sprawdzania 10 stron.
Dla kogo to miejsce? 🤔
✔ każdy właściciel, dla którego bezpieczny spacer z psem w upale to absolutny priorytet
✔ czworonogi, które potrzebują sprawnego załatwienia potrzeb w cieniu bez forsowania organizmu
❌ nie dla osób planujących intensywne treningi i długie marsze w pełnym słońcu
Dlaczego to działa? 💡
Bo prawda jest taka, że pies potrzebuje ruchu, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Krótkie wyjście w zacienione miejsca pozwala zaspokoić naturalne potrzeby behawioralne czworonoga.
A jednocześnie sprawia, że poranny spacer z psem w upale chroni go przed niebezpiecznym udarem termicznym.
Genialny plan na borówki i chłodzenie brzuszka 🫐🍦
Wracając do naszego ciastomatu – to świetna sprawa!
Można tam spokojnie podejść podczas wyjścia, kupić świeży chleb, chrupiące bułki albo kawałek domowego ciasta bez konieczności zostawiania psa przed sklepem.
Dzisiaj nasz wybór padł na pyszne ciasto.
Niby zwykły, lekki biszkopt z galaretką i świeżymi owocami.
Ale Patryk doskonale wiedział, co robi, kupując akurat ten wypiek! 😉
W słodkiej galaretce były zatopione świeże borówki.
A co to oznacza w naszym domu?
Plan był genialny: dla Patryka podwójne, mocne espresso i kawałek ciasta, a dla mnie idealnie schłodzone, soczyste borówki wydłubane prosto z galaretki!
Taki owocowy zastrzyk wody i witamin to świetna nagroda po powrocie do domu 🫐❤️
Po przyjściu do mieszkania oczywiście od razu zrezygnowałem z miękkiego legowiska.
Rozłożyłem się jak długi na zimnych kafelkach w przedpokoju i intensywnie chłodziłem swój brzuszek.
I dokładnie taki mam plan na cały dzisiejszy dzień: leżeć, odpoczywać i absolutnie nic nie robić!
Jest po prostu za gorąco na jakiekolwiek szaleństwa czy domowe zabawy.
Może późniejszym popołudniem czeka nas bardzo krótka, fizjologiczna rundka dookoła bloku.
Wyłącznie po trawie, żeby asfalt nie poparzył moich delikatnych opuszków łap.
Dopiero po godzinie 21:00 lub 22:00, kiedy słońce dawno zajdzie, wyjdziemy na drugi, nieco dłuższy spacer przed snem 🌙
Mamy ogromną nadzieję, że nadchodząca noc będzie chociaż odrobinę chłodniejsza.
Żeby można było pootwierać wszystkie okna i porządnie przewietrzyć nagrzane mieszkanie.
Niestety, jutro już poniedziałek, więc spędzę cały dzień sam w domu, leniwie oczekując na powrót Patryka z pracy.
Najważniejsze, o co chcę Was dzisiaj prosić: pamiętajcie o zdrowiu swoich zwierzaków oraz o swoim własnym.
Chowajcie się w głębokim cieniu, pijcie dużo wody!
I pamiętajcie, że nieprzemyślany spacer z psem w upale może skończyć się tragicznie.
No i rzecz absolutnie najważniejsza, o której trzeba trąbić na okrągło:
Nie ważcie się zostawiać psa w zamkniętym aucie! 🚗❌
Ani na minutę, ani na chwilę „po zakupy”.
Samochód w taki upał zamienia się w śmiertelną pułapkę w kilka minut.
Dotyczy to oczywiście również dzieci.
Jeśli widzicie taką sytuację na parkingu, reagujcie natychmiast – dzwońcie na policję albo zbijajcie szybę, tu chodzi o życie!
Letnia baza wiedzy od Paco 📚🐾
Na naszym blogu pojawiło się ostatnio sporo bardzo przydatnych materiałów o tym, jak skutecznie pomóc czworonogowi przetrwać ten trudny czas.
Jeśli chcecie wiedzieć, jak prawidłowo zaplanować wyjścia, koniecznie przeczytajcie nasz poradnik: jak spacerować z psem w upały.
Krótsze wyjścia oznaczają, że zwierzak w domu może się nudzić.
Dlatego z pomocą przychodzi kolejny wpis: aktywności dla psa latem, pełen bezpiecznych pomysłów na domowe zajęcia.
Stworzyliśmy też tekst, który mamy szczerą nadzieję, że nigdy nikomu z Was się nie przyda.
Ale warto go znać na pamięć, bo bezpieczeństwo czworonoga to priorytet.
To artykuł o tym, jak rozpoznać niebezpieczne przegrzanie od słońca u psa i co wtedy robić.
Do tego wszystkiego mamy dla Was prawdziwą wisienkę na torcie, czyli pyszne przepisy na ochłodę!
Nasz klasyczny poradnik domowe lody dla psa oraz owocową bombę witaminową, czyli lody truskawkowo-borówkowe dla psa 🍓🫐
A to dopiero profesjonalny początek kulinarnych przepisów od Paco – w najbliższych dniach będą pojawiać się kolejne!
Jeśli mieszkacie w Bielsku-Białej albo przyjechaliście w te rejony na upragniony urlop, nasza interaktywna mapa przyjaznych miejsc pokaże Wam całą masę psiolubnych kawiarni i restauracji.
Na koniec zostawiam Was z linkiem do jednego z najważniejszych artykułów na naszym blogu: wakacje z psem – kompletny poradnik.
To długi tekst, jego przeczytanie zajmie Wam z 10-15 minut.
Ale gwarantuję, że powinien go przeczytać każdy odpowiedzialny właściciel, zanim zaplanuje kolejny wyjazd lub wyjście z czworonogiem w środku lata.
Dbajcie o siebie i swoje psiaki w te gorące dni! ☀️❤️
FAQ – Spacer z psem w upale bez tajemnic 🐾
Jak sprawdzić, czy asfalt nie poparzy łap psa latem?
Zastosuj prostą zasadę 5 sekund. Przyłóż wewnętrzną stronę dłoni do chodnika lub asfaltu i przytrzymaj ją przez 5 sekund. Jeśli parzy Cię w rękę, oznacza to, że powierzchnia jest za gorąca i tradycyjny spacer z psem w upale w tym miejscu może skończyć się bolesnymi poparzeniami opuszków łap.
Jakie są pierwsze objawy przegrzania u czworonoga?
Zaniepokoić powinno Cię bardzo intensywne, głośne zianie, mocno zaczerwienione dziąsła, nadmierne ślinienie się, dezorientacja oraz osłabienie. Jeśli zauważisz takie symptomy, oznacza to, że wyjście na spacer z psem w upale trwało zbyt długo i musisz natychmiast udzielić mu pomocy.
Czy podczas upałów warto zabrać ze sobą wodę na spacer?
Absolutnie tak! Nawet jeśli planujesz krótkie, 15-minutowe wyjście, butelka ze świeżą, chłodną wodą i składana miseczka powinny być Twoim obowiązkowym wyposażeniem na każdy spacer z psem w upale.
Podsumowanie ☀️🐶
Upał nie zatrzymał porannego wyjścia.
Ale całkowicie zmienił nasze plany.
Bezpieczeństwo przede wszystkim! 😎
✔ Ponad 35 stopni w cieniu
✔ Pobudka po 5 rano
✔ 1 godzina i 14 minut na osiedlu Karpackim
✔ Chłodzenie w lasku
✔ Borówki z galaretki na osłodę
Wróciłem zmęczony słońcem.
Ale bezpieczny i szczęśliwy na zimnych kafelkach ❤️
Bo na końcu i tak chodzi o to jedno.
O moment, kiedy pies patrzy na Ciebie i wiesz, że to był dobry dzień.
I uwierzcie mi. Mimo tego skwaru, to był bardzo bezpieczny i dobry dzień! 🐶🐾
Pakiety PETHELP z rabatem od Paco 🐶
Szukasz sposobu na obniżenie kosztów opieki nad psem? Ten blok podpowiada, jak skorzystać z pakietów PETHELP i od razu użyć kodu rabatowego Paco.
Portfel boli, gdy szczepienie wzywa,
Albo awaria u psa nagle przybywa!
Paco ma sposób, co ulgę da,
Z pakietem PETHELP spokój zawsze trwa.
Kody gotowe, łatwe i miłe,
Wizyta przyjemna, a Twój portfel wciąż żyje! 🐾
MEX3MTP2
Przy płatności co miesiąc
GAC3FPJK
Przy płatności z góry
Kody działają na wszystkie pakiety PETHELP – wybierz pakiet pod swojego futrzaka, porównaj dostępne opcje i wpisz kod przy zamówieniu. To prosty sposób, by zadbać o psa i jednocześnie lepiej zaplanować domowy budżet. 🐕
👉 Sprawdź pakiety i odbierz zniżkę Współpraca reklamowa – Paco jest ambasadorem PETHELPSprawdź mapę miejsc przyjaznych psom w Bielsku-Białej
Szukasz miejsc dog friendly: kawiarni, restauracji albo knajpki, do której możesz wejść z psem bez stresu? A może miejsca na spacer albo psiego wybiegu? Ta mapa zbiera sprawdzone lokalizacje, które naprawdę warto znać. 🐶
Kliknij i odkryj psiolubne miejsca w Bielsku-Białej — szybciej zaplanujesz wyjście, poznasz nowe adresy i łatwiej znajdziesz miejsca, w których Twój pupil jest mile widziany. To także wygodny sposób, by sprawdzić, gdzie iść z psem na kawę, obiad albo spokojny spacer.
Im więcej poleconych miejsc od opiekunów psów, tym łatwiej znaleźć naprawdę fajne i sprawdzone adresy.
Komentarze
0 osób zostawiło ślad po sobie
Nie ma jeszcze komentarzy.